
"My déjà vu, everything is up to you" – Ja na moście, nocne niebo w płomieniach. Wybór należy do mnie.
Patrzę na to zdjęcie i czuję, jakbym stał na rozdrożu. Ja, na moście w Wielkopolskim Parku Narodowym, a za mną nocne niebo, które płonie czerwienią. To nie jest zwykły widok, to symboliczne przedstawienie momentu, w którym wszystko zależy ode mnie.
Ja, stojący na moście, jestem jak podróżnik, który musi zdecydować, którą drogę wybrać. A czerwone niebo, jakby ostrzegało, że czas ucieka, że decyzja musi być podjęta. To moje déjà vu, moment, w którym czuję, że już kiedyś tu byłem, że już kiedyś stałem przed tym wyborem.
To zdjęcie to nie jest idealna fotografia, to surowa, autentyczna chwila z mojego życia. Nie ma tu miejsca na filtry, na upiększanie rzeczywistości. Jestem ja, w naturalnym otoczeniu, w miejscu, które jest moim azylem.
Fotografia jest prosta, ale mocna. Kompozycja, światło, kolory – wszystko jest na swoim miejscu. Ale to nie technika sprawia, że to zdjęcie jest tak intrygujące. To emocje, które z niego emanują, to uczucie niepewności i determinacji, które czuję w tamtym momencie.
"My déjà vu, everything is up to you" to nie jest zdjęcie, które ma szokować. To zdjęcie, które ma skłaniać do refleksji, które ma przypominać, że nasze życie to suma naszych wyborów.
To zdjęcie to nie jest tylko obrazek, to mój manifest. Manifest przeciwko bierności, przeciwko ucieczce od odpowiedzialności, przeciwko zagubieniu. To zdjęcie, które krzyczy: "To ja decyduję o swoim losie!".
