barnibrodaty

 

Do B.

Mój świat już idzie spać
Skąd nagle zjawiasz się
Jak piorun jak znak?
Skąd się tu wziąłeś taki nietutejszy?
Pachnący dymem niewolniku pustkowia
Wśród kolumn modrzewi
Kołyszesz się w hamaku marzenia
Alchemiku rozkoszy chwili
Która trwa wiecznie
Jak absynt uderza do głowy
Szał spełnianych pragnień
Co pomyślisz, tym jesteś
Białą lilią przez ocean
Posłaniem z trawy
Nocą pod gwiazdami
Niecodzienny towarzyszu podróży
W płomieniu z ogniska
W odbiciu deszczowej kropli
Poeto hedonizmu
Ciągle uczę się Twojego zapału

 
 
 
 

Ja, Mądrecki | Polityka prywatności

@2025 - Blog chroniony prawem autorskim.