
"Do your job, then wear the hat" – Ja i mój aussie kapelusz. Bieszczadzka wolność w moim stylu.
Patrzę na to zdjęcie i widzę siebie. Stoję tam, w moim aussie kapeluszu, w bieszczadzkim plenerze. To nie jest stylizacja, to ja. To nie jest udawanie, to moje życie.
Zrobiłem swoje. Wykonałem swoją robotę, swoje obowiązki, swoje zadania. A teraz noszę kapelusz. To moja nagroda, mój symbol wolności, mój znak rozpoznawczy.
To zdjęcie to nie jest idealny portret, to surowa, autentyczna chwila z mojego życia. Nie ma tu miejsca na filtry, na upiększanie rzeczywistości. Jestem ja, w moim naturalnym środowisku, w miejscu, które jest moim azylem.
Fotografia jest prosta, ale mocna. Kompozycja, światło, kolory – wszystko jest na swoim miejscu. Ale to nie technika sprawia, że to zdjęcie jest tak prawdziwe. To emocje, które z niego emanują, to uczucie luzu i swobody, które czuję w tamtym momencie.
"Do your job, then wear the hat" to nie jest zdjęcie, które ma szokować. To zdjęcie, które ma pokazywać, że życie to nie tylko praca i obowiązki, to też chwile relaksu i odprężenia.
To zdjęcie to nie jest tylko obrazek, to mój manifest. Manifest przeciwko konformizmowi, przeciwko rutynie, przeciwko zagubieniu. To zdjęcie, które krzyczy: "Żyję po swojemu!".
