
Patrzysz na nie i myślisz: 'Ach, jaka wolność, jaka przestrzeń'. A one w tym czasie myślą tylko o tym, żeby ten gość z tyłu przestał im machać skrzydłem przed nosem i czy na dole są już jakieś darmowe ziarniaki. Życie w trasie to nie rurki z kremem.

Podobno żurawie przynoszą szczęście. Sądząc po tym, jak nisko przeleciały nad moim aparatem, to szczęście polega głównie na tym, że nie zostałem 'zbombardowany' z góry. Elegancja w każdym machnięciu!


