barnibrodaty

 

 

Witkacy [2022] Teatr U Przyjaciół

 Dwa są tylko miejsca dla metafizycznych jednostek w naszych czasach: więzienie i szpital wariatów.

Trzecim miejscem jest Teatr U Przyjaciół. 

Spekakl w moim subiektywnym odbiorze rzuca jaskrawe światło na samotność głównego bohatera. Samotność Witkacego i to, jak sobie z nią radzi, lub nie radzi. W dość zwięzły sposób przedstawione są główne zagadnienia z których znany jest ów Ekscentryk: firma portreciarska, relacje z rodzicami, kobiety, środki zmieniające percepcje, góry. Sceny przechodzą jedna w drugą w sposób konkretny, szarpany wręcz. I dobrze. Widz nieobeznany z bchaterem mógłby odnieść przekonanie, że sztuka teatralna jest o kilku różnych osobach, może znajomych- przypadkowo jedynie granych przez jedną obsadę. Nic z tych rzeczy. 
Czystość formy jest tutaj starannie urobiona w możdzieżu, przemielona z pejotlem i podana na srebrnej tacy- migoczącej setkami kardrów. 
Mam w sobie przekonanie, że nie tylko mnie ujmuje praca oświetleniowa w czasie spektaklu- ale i ogólnie w Teatrze U Przyjaciół. Widowisko odbieram niczym poklatkowy film, gdzie w każdym kadrze nie ma słabych punktów. 

Sztuka jest po to, żeby nas szarpać, rwać, trzepać i wytrącać z równowagi

Ten spektakl wytrzepał sam środek "ja". Nie było lekko zrealizować widowisko o Witkacym, w sposób, który jest zgodny z jego twórczością i nie burzy krwii jego entuzjastów. 

 

Ja, Mądrecki | Polityka prywatności

@2025 - Blog chroniony prawem autorskim.