![Niebezpieczne zwiążki [2025] Niebezpieczne zwiążki [2025]](/images/art-theater/2025-studio-sztuki-teatralno-aktorskiej-sta-niebezpieczne-zwiazki.png)
Niebezpieczne zwiążki [2025]
Studio Sztuki Teatralno- Aktorskiej STA
Na ten spektakl szedłem z nieskrywaną ciekawością. Upchnąć taką sztukę na niewielkiej przestrzeni scenicznej i w dość ciasnej klamrze czasu to nie byle sztuka.
Mam jakiś entuzjazm do czasów tuż przed Wielkim Terrorem. A sztuka osadzona jest właśnie do tamtych czasów, norm.
Bardzo cieszę się, że nie podjęto prób przełożenia spektaklu na współczesne realia. Bardzo.
Choć treść spektaklu, było nie było dramat, nie jest banalna, to jednak cieszą oko użyte maski, dekoracie, suknie. Główna aktorka też cieszy oko. Zachwyt budzi nie tylko aksamitna powierzchowność w obłędnie dopasowanych dekoracjach (lub odwrotnie). Uznanie wywołuje odgrywana kokieteria, prowadzona gra, rozpalana namiętność i chłodna kalkulacja kiedy zaprzestać wysiłków. Gotów jestem uwierzyć, ze sam Markiz de Sade trząsłby się z zachwytu nad tą rolą. Paulina Łysoń - to aktorka której poczynania będę śledził. Zostawiając na moment to co na scenie, Paulina bardzo umiejętnie żongluje wywoływanymi w widzu, we mnie emocjami. I tu spoiler. W ostatnich chwilach spektaklu wywołała moje współczucie, wynikające ze smutku, żalu że tak się ta sztuka kończy. W jakiś misterny sposób emocjonalnie wciągnęła mnie na scenę w środek wydarzeń. Przyznam, ze dla mnie to novum.
Peany dla Pauliny mogłyby, a nie powinny przyćmić reszty ekipy. Dbałość o grę, nie o zagranie, a o odegranie swoich postaci wręcz zachwycala starannością. Subiektywnie powiem - takiej staranności próżno szukać na wielkich scenach.
Cały spektakl to jazdra ostrymi jak brzytwa łyżwami po powierzchni pełnej skrywanych i wypieranych emocji. Jazda która kończy się głębokimi cięciami, bruzdami.
Choć to spektakl dramatyczny- z fotela wstałem lekko. I to też jest przyjemna odmiana. Jest przedstawiona scena, namiętność, podjete decyzje, działanie, są konsekwencje - ale jest też miejsce na uśmiech. Odgrywane przedstawienie to bardzo umiejętny romans tego co było - z tym co jest teraz, trzymanie kanonów i sięganie po rozwiązania współczesne, udany ożenek emocji i formy. Brawo!
Studio Sztuki Teatralno- Aktorskiej STA - kupiło mnie jako widza.
