
It is better to live a year as a tiger than twenty years as a turtle.
"Jak pokochałam gangstera" (2022) – Polski gangster w wersji glamour. Trochę blichtru, trochę naiwności, i dużo miłości.
Wchodzę w świat "Jak pokochałam gangstera" i od razu widzę, że to nie jest typowa polska produkcja. Maciej Kawulski zaserwował mi historię, która jest jak mieszanka romansu, sensacji i biografii, osadzoną w świecie polskiej mafii lat 90.
Film opowiada historię Nikodema "Nikosia" Skotarczaka, jednego z najsłynniejszych polskich gangsterów. Kawulski pokazuje nam Nikosia z perspektywy kobiety, która go kochała, co nadaje filmowi romantycznego i sentymentalnego charakteru.
Tomasz Włosok jako Nikodem "Nikoś" Skotarczak to postać, która emanuje charyzmą i pewnością siebie. Włosok gra z energią i pasją, co nadaje filmowi dynamiki. Jednak momentami jego Nikoś jest zbyt wyidealizowany, zbyt "ładny" jak na gangstera.
Agnieszka Grochowska jako Milena, kobieta, która kocha Nikosia, to postać, która dodaje filmowi emocjonalnej głębi. Grochowska gra z wrażliwością i determinacją, ukazując trudną miłość w świecie pełnym przemocy i niebezpieczeństw.
Film porusza ważne tematy, takie jak miłość, zdrada, władza i konsekwencje wyborów. Kawulski pokazuje nam, że świat gangsterów nie jest tak kolorowy, jak się wydaje, że za blichtrem i luksusem kryją się przemoc, strach i samotność.
Film jest wizualnie atrakcyjny. Sceny z lat 90. są pełne kolorów, neonów i samochodów, co nadaje filmowi nostalgicznego charakteru. Jednak, momentami film jest zbyt "wypolerowany", zbyt "glamour", co sprawia, że traci na autentyczności.
"Jak pokochałam gangstera" to film, który jest jak romans z gangsterskim tłem. Raz zachwycasz się wizualnymi efektami, raz zastanawiasz się nad motywacjami bohaterów, a na końcu czujesz, że obejrzałeś coś, co jest jednocześnie lekkie i sentymentalne.
Podsumowując, "Jak pokochałam gangstera" to film, który mnie zaintrygował, ale nie do końca przekonał. To polska produkcja, która jest jednocześnie widowiskowa i naiwna.
